Posty

Moje kulisy pracy, darmowe webinary i planowajki

Obraz
Bez kawy z samego rana chyba bym nie ruszyła. Nie dlatego że córka nie spała w nocy, bo nadrabia dziś i śpi jak smok (co prawie w ogóle się nie zdarza) ale dlatego, że z tych dziwnych wirusów wychodzimy już na prostą i była pierwsza noc bez temperatury i okładów :) jupii!!! więc możemy odetchnąć.

Pobudka o 6 rano, więc mała dosypia i mam nadzieję że zdążę napisać tu takiego szybciocha. Wczoraj zapisałam się na webinar (drugi z rzędu już) do Kasi z worqshop.pl, która od niedawna zaczęła prowadzić świetne webinary dotyczące planowania (mają różne tematy) ale że Kasia zapadła mi w pamięć jako ta dziewczyna od planowania to chyba już u mnie zostanie :) więc że późna pora oglądania, sporo pracy i notatek, to poszłam spać coś około 1.00 w nocy. Jak dla mnie na dziś to niezły wyczyn.

Wracając do webinaru był o blokach tematycznych. Sama próbuje sobie zorganizować tak czas by właśnie zebrać wszystkie zadania w jakieś logiczne grupy. Przy maluszku raz się udaje a raz nie, ale najczęściej własn…

Narzekanie na brak doświadczenia

Obraz
Hejka, dziś taki szybki post, w sumie troszkę kreatywny, troszkę life-stylowy, motywacyjny a nawet bardzo inspirujący. Jak już wspominałam wcześniej, większość moich 90 napisanych wcześniej tematów rozsypała się domek z kart, przy niespodziewanych chorobach, jakie dopadły moją małą i teraz już nawet i mnie. Właśnie mam chwilkę pomiędzy wizytą u lekarza ogólnego, do którego zdecydowałam się iść, kiedy żadne z ogólnodostępnych bez recepty leków po prostu nie działa na moje zbolałe gardło. 



A więc o czym i czym dokładnie chcę się z wami podzielić dziś? Otóż poruszam dziś temat narzekania na brak doświadczenia w fotografii, niezależnie w jakiej kategorii. Oj, tak, jest mnóstwo osób które chcą zajmować się robieniem zdjęć, podziwiają swoich fotograficznych idoli, a jednak ciągle nie robią nic, dosłownie nic. No może stoją cały czas w tym samym punkcie, bo jedyne co robią to narzekają a to na brak dobrego aparatu, braku funduszy na kursy, braku chwili , a jak już się takowa znajdzie to na b…

Płatki róż, flatlay i zdjęcie z drabiny

Obraz
Czy odległość ma znaczenie?
Dlaczego lepiej wykorzystać drabinę niż stołek, kanapę czy krzesełko?

Nie jestem na tyle wysoka, ani moje ręce nie są z gumy. Kiedy mam więcej czasu, przedmioty są większe to zdecydowanie sięgam po wyższy level robienia zdjęć, czyli pozycja z lotu ptaka. Zdjęcia z wykorzystaniem tradycyjnej drabiny rozkładanej są po prostu lepsze o tyle, że mamy idealnie zrobione zdjęcie z góry. Czyli nie odchylamy swojego aparatu w pionie lub poziomie do góry, jest od dosłownie prostopadle do podłoża (aparat ustawiony obiektywem w dół). Dzięki temu nie mamy sztucznie podkreślonej perspektywy. A co najważniejsze w takich zdjęciach, no poza trzymaniem się by nie spaść z takiej drabiny, to to, żeby umieć poprawnie trzymać swój aparat w dłoniach. Dzięki niemu poprawi się nasza jakość zdjęć, czyli ok. 85% zdjęć nagle przestanie być poruszona, a 15% procent pozostałych które zawsze uważaliśmy za "nie ostre lub zwalaliśmy winę na BF  i FF" po prostu przestanie istnieć.


Piękne chwile są kruche jak...

Obraz
Powinnam napisać pod tą przepiękną walentynkową różą z bukietu mnóstwo pięknych romantycznych słów. Jednak w tym roku, zamiast nich, moją głowę zaprzątają myśli zupełnie inne. Walentynkowa noc zaskoczyła nas nagłym zapaleniem krtani u mojej córki, więc nie była to spokojna noc. Ale na szczęście wraca mała do zdrowia. Moje plany zdjęciowe przesuwają się więc na marzec, bo raczej nie będę przez najbliższe 8 dni dostępna na pewno w plenerze. 
Zdjęcie które zrobiłam, jest zupełnie nowym od strony technicznej podejściem do tematu, i powiem wam, że chyba coraz bardziej lubię moją 50mm. Zaczynam ją rozgryzać na różne strony i chyba powoli znam jej słabe i mocne strony. Tu zaskoczyłam się bardzo mocno ostrością na f2.0, kiedy wcześniej miałam z nią troszkę zagwozdkę i chyba wiem już co wcześniej robiłam nie tak. Myślę, że niebawem pojawi się post w tym temacie, bo ten AF dla tego obiektywu bardzo mnie wkręcił. Dajcie znać jak sprawują się wasze 50-tki w systemie nikon, bo może czegoś dowiem …

Walentynki 2020

Obraz
Magiczne chwile z moją walentynką, czyli sesja walentynkowa niekoniecznie w Walentynki :) bo tak naprawdę to najlepszą opcją dla mnie to cieszyć się ze zrobionych zdjęć już 14 lutego.

Więc kochani, za rok, o tej porze wszystkie sesje będą już dawno zamknięte (informacja dla spóźnialskich). A jeśli chcecie cieszyć się wspólnymi zdjęciami niekoniecznie w czerwonych klimatach, to zapraszam do kontaktu, bo na sesję zdjęciową dla dwojga zawsze jest dobra pora.



Zdjęcie (tu zamieszczam wyłącznie fragment) zrobiłam dużo wcześniej, chyba na początku lutego. Wiedziałam, że właśnie w Walentynki na pewno nie będą miała czasu biegać z aparatem i uchwycić naszych wspólnych rodzinnych chwil. Tego dnia na pewno będzie czas na wyjście lub spędzenie tego czasu inaczej niż zazwyczaj, a muszę przyznać że przy maluszku bardzo brakuje takich magicznych chwil wyłącznie dla dwojga.