26.05.2018

Truskawkowo

Zdjęcia jedzenia są bardzo przyjemne, pod warunkiem, że nie dokładamy sztuczności do finalnego produktu. Truskawki - akurat jest sezon, więc można wyczarować nieziemskie zdjęcia :) tanim kosztem. Borówki - idealne połączenie i dopełnienie czerwieni.











Fotografia z duszą

44 ćwiczenia zgłębiające życie, piękno i autoekspresję

DZIEŃ MATKI

Książkę Alessandry Cave otrzymałam z okazji Dnia matki kilka dni temu od mojej córki (dziękuję tacie za wybranie akurat tej pozycji). Dziś jest ten dzień. Wyjątkowy dzień. Zanim zostałam mamą nie rozumiałam tak do końca jego znaczenia. Zawsze składałam mamie życzenia, dawałam drobne upominki. Jednak ten dzień jest naprawdę wyjątkowy dla każdej kobiety, która została mamą. Bycie mamą jest bardzo trudne, bo to nie tylko obowiązki, opieka ale i codzienne trudy, których przy opiece nad własną pociechą jest więcej niż tych słonecznych dni. Wiele matek o tym nie mówi, nie przyznaje się w pełni do uroków macierzyństwa, bo w przekonaniu naszych pokoleń przyznanie się od razu wkłada nas, matki do szufladki - to ta, która sobie nie radzi z własnym dzieckiem, emocjami, humorami, kłopotami, domem i jego prowadzeniem i sprzątaniem, czasem dla siebie.

Powiecie co ma do tego dnia owa książka, która jest o fotografii? Otóż właśnie tego czasu dla siebie ma każda mama najmniej. I tego dnia właśnie powinna zrobić coś wyjątkowego tylko dla siebie. Mogą to być zakupy, może wyjście na kawę do dobrej kawiarni... cokolwiek dla siebie o czym marzy od dawna. Naprawdę to pomaga poprawić nastrój.

Co zrobiłam więc tego dnia dla siebie?

Zdjęcia - mam w tej materii bardzo dużo zaległości, pomysłów, które czekają na realizacje, spisane w moim notesie. Czekają na czas, odpowiedni czas. Dziś dzień zaczął się dla mnie ciężko. Moja córka ząbkuje i całą noc nie spałam, tuliłam, bujałam i śpiewałam. Udało mi się uśpić córeczkę, a mimo to ja nie mogłam z wyczerpania zmrużyć oka. Dobrze że jest takie urządzenie jak ekspress do kawy. A właściwie kawa. Miałyśmy wyjść na spacer - ale moje ręce dziś są tak zmęczone nocnym maratonem, że nawet spacer nie wchodzi w grę. Poranek równie zaczął się płaczem. Zdjęcia które dziś zrobiłam to w zasadzie wykorzystanie czasu kiedy moja córka zasnęła na 30 min. Więc dzisiejszy dzień to tylko 30 minut relaksu. I właśnie w takich chwilach cieszę się że mam swoją fotografię, która poprawia mi nastrój na wiele wiele godzin. Co jeszcze? - przeczytałam książkę.


To jak spędzamy nasze dni wskazuje,
jak spędzamy nasze życie. - Annie Dillard



Dziś startuje mój książkowy projekt "44 zdjęcia które poprawią moją kreatywność" w fotografii. Zdjęcia które przestawię na sam koniec, mają swoje tematy, które zamierzam przepracować. Nie wszystkie zrealizuję lustrzanką - ale nie w tym rzecz. Ważne, że je zrealizuję. Nie ważne czym robisz zdjęcia - ważne że to kochasz.

21.05.2018

Plener w ogrodzie

Sesja zdjęciowa w ogrodzie. Pogoda była mało sprzyjająca, było ciepło, ale był wiatr, który nie był ciepły. Jednak udało się wykorzystać moment, w którym podmuchy ucichły i można było rozłożyć kocyk w cieniu ogródkowych drzew i krzaczków. Powstało kilka fajnych ujęć.






Moja mała pomocnica. Bardzo lubi trzymać mi blendę, kiedy mama robi zdjęcia :)  Jest naprawdę urocza.  Taki mały asystent to naprawdę cenny skarb.


To chyba tak się robi? - mamo, czy dobrze trzymam? 


Robiąc zdjęcia wykorzystuję ciekawość jaką ma dziecko. Dla dzieci przedmioty które trzyma fotografująca osoba są naprawdę magiczne, i nie odpuszczą dopóki ich nie zobaczą, nie dotkną, nie zbadają na swój własny sposób. Kiedy zainteresowanie minie - powstają fajne zdjęcia. Zawsze kiedy fotografuję swoją córkę robię zdjęcia z przedsesji. Są bardzo urocze.