21.10.2018

Jesienne detale 2018

Jesień z 135 mm
Detale w obiektywie.

Kiedy na sesje maluszków (0-3) w plenerze jest już zdecydowanie zbyt zimno, a jesień chyli się ku odejściu większość z nas marzy wyłącznie o ciepłej herbacie/kawie i ciepłym pledzie z książką - mimo to warto nosić przy sobie aparat. To idealny czas na jesienne detale. Bardzo mało zrobiłam ich tej jesieni, więc nadrabiam "detalowe" zaległości. Na nie zawsze jest dobry czas.


#jesień; #jesień2018; #detale; #jesiennedetale;
#jesienneliście; #kobaltowa-sowa.blogspot.com

19.10.2018

Jesień z 135 :)

Dzisiejszy dzień przywitał nas chłodną aurą. Nadchodzi ochłodzenie, a z nim koniec pięknej, słonecznej jesieni. To czas na chłodne w kolorystyce zdjęcia, mgliste poranki, a także okazja na wprowadzenie w swoich jesiennych zdjęciach czegoś nowego, zupełnie innego. Jeśli do tej pory fotografując mamy same nasycone ujęcia, spróbowanie zdjęć w dość chłodny poranek okaże się zupełnie innym doświadczeniem. Nie zapomnicie o szalikach, czapkach i rękawiczkach :) zrobiło się naprawdę chłodno. Przyda się także dodatkowa bateria.

Na dzisiejszy spacer wybrałam 135 (M42) jednak nie miałam czasu jej dokładnie przetestować. Z minuty na minutę robiło się coraz zimniej, więc nasze zdjęciowe plany musiały zakończyć się bardzo szybko. Jednak mimo kompletnie niekomfortowych warunków dzisiejszego dnia (nieprzespana noc, małe marudki i smutki oraz nagłe zmiany nastroju mojego okruszka) udało mi się uwiecznić jesienny klimat podczas naszej wyprawy. Troszkę żałuję, że wcześniej nie podpięłam tej 135, ponieważ uzyskałabym dużo jaśniejsze światło oraz lepsze jakościowo portrety. Na pewno będę o tym pamiętać w kolejnym roku. Zdjęcia wykonane są starym Panagorem f2.8, więc wszystkie ustawienia są wyłącznie w trybie M. Obiektyw ten (moim zdaniem) jest dużo lepszy od mojej 18-105, którą używam zbyt często. Przyzwyczajanie się do AF w trybie M wyłącza bowiem nam nasze myślenie kiedy mamy nacisnąć spust migawki. Ale o tym napiszę kiedy indziej zupełnie inny post.








15.10.2018

Jesienne detale

PODSUMOWANIE
Dzisiejszy dzień był dla mnie bardzo nostalgiczny. Zrobiłam małe podsumowanie jesiennych zdjęć, które wykonałam od września do 15 października tego roku, zrobiłam notatki i już niebawem pojawią się u mnie nowości jesienne, których w moich zdjęciach brakuje. Nie chodzi o to by robić mnóstwo zdjęć podobnych do siebie, a sens w tym, by zdjęcia przyciągały różnorodnością. Jesień zachwyca mnóstwem barw - dziś troszkę jesiennych detali.
Na pierwszy ogień poszła seria detali związana z czerwienią. W mojej okolicy pełno jest na przydrożnych płotach dzikiego, czerwonego wina. Prezentuje się zjawiskowo, a jego kontrast podbijają pobliskie klony (żółte wybarwienie liści).



Dają przepiękny bokeh, jednak moja miłość z września to klony. Przepiękne kolory od jasnych po głębokie żółcienie sprawia, że pokochałam te na pozór zwykłe, pospolite drzewa. To właśnie liście tych drzew najlepiej wykorzystuje się przy jesiennych w sesjach z rzucanymi liśćmi.




Oraz zdjęcie ostatnie, naprawdę nostalgiczne z brązowo-czerwonym a efektem BOKEH z czerwonego wina w tłe :)


Tegoroczne zdjęcia zrobione są podczas spacerów z moją córką. Staram się zapisywać wszystkie odwiedzane miejsca, bowiem nie wiadomo kiedy a przydadzą się mi  te miejsca do kolejnych sesji w plenerze. W moim bliskim otoczeniu pełno jest barw, kolorów - które idąc w pośpiechu mijamy, kompletnie nie zatrzymując wzroku, bo się spieszymy, gnamy. Zwolnijmy zatem i cieszmy się pięknem jesieni w 2018 roku.