Zimowe detale, 2021
No i się dziś działo bo wyschło to co przygotowałam wczoraj. Postanowiłam przefarbować starą białą poszwę, którą kupiłam chyba z rok temu. Został mi barwnik w kolorze szary popiel, więc zrobiłam sobie małego gnieszuszka. Pod flatlay jak znalazł. To już nie pierwszy w mojej kolekcji , tym bardziej że naprawdę się opłaca zrobić samemu, więcej o farbowaniu jest na moim blogu, tam opisywałam już jak wychodzi taki proceder. Oczywiście szary kolor jest tak uniwersalny że można pobawić się podczas obróbki - ale więcej o tym napiszę już na blogu - tu jednak mam zbyt mało miejsca. Zatem przedstawiam wam tu w całości moje dzisiejsze kreacje: Jestem ogromnie wdzięczna, że potrafię zrobić coś własnoręcznie. Gnieciuch szary spisał się idealnie, pięknie wychodzi w przeróżnych wariacjach, które tu przy tych plikach wyjściowych testowałam. Dajcie znać w komentarzu czy robiliście już własne kreatywne gnieciuchy czy też wolicie kupne prosto ze sklepu? A swoją drogą w realu to wyglądało mniej więcej tak:...