Podsumowanie listopada 2019
Nie wiem jak u was, ale u mnie listopad 2019 bardzo mocno dał mi w kość. Zatem co się udało zrealizować, a co nie. Jestem dumna, że ostatnie tygodnie mogłam spędzić na zrobieniu zdjęć mojej córce. Popełniłam trochę flat lay, a co. Przydadzą się, zwłaszcza te w klimacie świątecznym. Z czego jestem średnio zadowolona? Z braku chętnych na zdjęcia w wersji standard. Sesja TFP - strasznie zraziłam się do tego pomysłu po tym jak jedna para nie stawila się na sesje i mówiąc wprost wystawiła mnie do wiatru. Bo ileż można czekać na kogoś kto potwierdził przybycie na darmową sesje? Godzinę? Dwie? Co jeszcze nie wyszło? - myślę że nieprzepane noce,mocno dały mi w kość. Ale na zasypianie i budzenie się córki nie mam wpływu. Miesiąc zleciał bardzo szybko. Sama zastanawiałam się czy wogole coś w nim zrobiłam, ale przy podsumowaniu ilości zdjęć przy bardzo małym nakładzie czasu stwierdzam że dobry kawał roboty za mną. Obróbka troszkę pocisnełam, mam nadzieję ż...