Podsumowanie Maj 2020

Mamy ostatni dzień Maja , a to oznacza że za nami prawie pół roku 2020. Czerwiec, który zacznie się już jutro na pewno przyniesie mi sporo nowości. Maj u mnie to naprawdę sporo pracy nad sobą i rozwojem fotograficznym, a także walką ze swoimi słabościami i obawami. A tych jest naprawdę sporo. To nie jest tak, że kiedy zaczynamy fotografować żyjemy tylko tym, że trzymamy w rękach aparat i robimy zdjęcia. Nasze życie toczy się dalej i albo dostosowujemy się do nich i budujemy małymi krokami swoją mapę sukcesów, albo stoimy w miejscu "z ciągle tym samym". Dawno temu już wybrałam drogę rozwoju i prace nad sobą, a pojawienie się dziecka tylko umocniło ten proces. Pisząc ten post patrzę na planer na Maj 2020 i widzę, że sporo spraw udało się choć pomału popchnąć do przodu. Obostrzenia zwalniane pomału dają więcej elastyczności, więc wracam powoli do robienia zdjęć w plenerze i nie tylko. W maju tego roku zapisałam małą do przedszkola, bo to już ten czas, choć myśli moje nada...