Flat lay z kubkiem - inspiracje własne

Dziś taki pomysł, który od dawna chodził mi po głowie. Chciałam nabyć sobie kubek ręcznie malowany właśnie z taką buźką. Jednak ich cena dla zrobienia jednego takiego zdjęcia kompletnie mi się nie kalkulowała. Myślałam, główkowałam i dziś wzięłam swój pisak z ecoline i po prostu namalowałam na starym kubku nadruk. Wyszło tak, jakby kubek był faktycznie drukowany. Myślę, że na potrzeby jednej sesji taki nadruk spokojnie wystarczy i wcale nie potrzeba wydawać krocie, na gadżety, które na codziennych sesjach nam nie służą lub nie posłużą, a mówiąc prostym językiem - nie zwrócą nam się! Sama staram się unikać w swoich sesjach portretowych nadmiernych rekwizytów, by skupiać się na ludziach. Flat lay są dla mnie motorem napędowym inspiracji, rozwoju własnej kreatywności oraz świetnym przykładem na coś z niczego. Do tego są na tyle genialne, że dzięki nim można naprawdę przećwiczyć chyba wszystkie możliwe ustawienia swojego aparatu, do których to prób zachęcam wszystkich,...