Witaj, milo mi że tu jesteś. Uwielbiam robić zdjęcia, lubię dzielić się własną wiedzą a dodatkowo inspiruję, motywuję do działania. Robię to dla siebie. Mój blog to moje hobby, jest moją odskocznią od codzienności.
Affinity Photo to fantastyczny program do obróbki graficznej który posiadam i którym jestem dosłownie oczarowana. W swoim życiu ze względu na wcześniej wykonywany zawód grafika komputerowego pracowałam w przeróżnych programach graficznych. Mam naprawdę niezłe porównanie i wiem też że nie warto przepłacać, kiedy decydujemy się na zakup legalnego oprogramowania. Dlatego dziś troszkę będzie o programie w którym pracuję - czyli Affinity photo. Kiedy na sesji nie mamy możliwości czasem ubrać się w określony strój kolorystyczny - na ratunek przychodzi mi postprodukcja - czyli obróbka pliku wyjściowego w formacie RAW. I właśnie w Affinity photo zamiana takiego koloru to dosłownie coś co zajmuje kilka sekund. Co więc należy zrobić, by taka zamiana była możliwa? Najlepiej ubrać modelkę/la w gładki strój, stąd ja przed zrealizowaniem sesji zdjęciowej w plenerze proponuje właśnie gładkie tkaniny. Bo wtedy łatwiej jest je zgrać ze sobą na planie. W plenerze zawsze wybieram miejsca max....
Które kolory dobrze ze sobą współgrają a których należy się wystrzegać? CZYLI JAK DOBRZE WYCHODZIĆ NA ZDJĘCIACH Od dawna obserwuję prace innych fotografów. Od dawna przyglądam zdjęcia profesjonalistów, bo od nich można nauczyć najwięcej. Dzięki temu właśnie powstał ten wpis przeszło już miesiąc temu. Tylko ciągle w nim coś poprawiam. Więc jak to jest z tą kolorystyką na zdjęciach? Jedne kolory ze sobą dobrze się układają a drugie nie. Inne zaś, które kompletnie „nie są nam do twarzy” wyglądają cudownie i bajkowo. Zacznę może od początku, czyli od koła barw. Zna je każdy, przecież było o tym w podstawówce, liceum. Doprawdy? Czy faktycznie wiemy o co tyle zamieszania? Przecież wiemy że żółty z niebieskim daje zielony. To oczywiste i … właśnie na tym kończymy naszą znajomość o kole barw. Zostajemy z teorią wiedzy, a praktyka jest… przecież taka oczywista, więc nikt nie przywiązuje do niej specjalnej wagi. Jednak kiedy czas na praktykę - jakoś nie potrafimy tej teorii zastoso...
Tło typu gnieciuch chodziło za mną od bardzo dawna. Rozważałam jednak zakup tego tła, jednak ze względu na kolor, którego dostać w sklepie nie mogłam no i cenę ok 150 zł sprawiał, że ciągle odkładałam ten zakup na potem. Z myślą a może kiedyś się uzbiera, może kiedyś... Myślałam również by sobie taką tkaninę ufarbować, jednak pamiętam jako dziecko kiedy farbowałam w ten sposób koszulki (bo nie było nic wtedy) jakie to było czasochłonne, jak brzydko pachniały wtedy te barwniki, a i doszorować garnków po długim procesie gotowania się po prostu nie dało. Takie mi pozostały wspomnienia z tego procesu jako dziecko. I jednak chęć posiadania gnieciucha wygrała z chęcią bałaganu. Dziś podczas fotograficznego wypadu z aparatem, kiedy tak zbierałam myśli, przechodziłam koło pasmanterii i akurat trafił się barwnik złoty, granatowy i khaki. Stwierdziłam że dosłownie chyba to farbowanie mnie woła. Miałam to robić w wakacje, kiedy ciepło, ale stwierdziłam że dam radę. Do farbowania potrze...
A ja właśnie przy kawusi. Super zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :) za miłe słowa. Myślę, że pojawi się jej wiele wersji u mnie jeszcze.
OdpowiedzUsuń